Choose language
 
Szlif na zero, tak zwany scandi. Zalety oraz wady
Szlif na zero, tak zwany scandi. Zalety oraz wady

W Polsce dla takich ostrzy stosuje się głównie określenie "scandi". Czyli tak zwany szlif skandynawski. Nazwa ta nawiązuje do terenów gdzie ten typ głowni, został mocno rozpowszechniony oraz uznany za rodzaj narzędzia uniwersalnego. Na terenie Polski noże z szlifem scandi również mają swoich zwolenników, co mnie bardzo cieszy ponieważ bardzo lubię robić noże tego typu. Geometria tych noży wygląda na łatwy i prosty temat. Jednak aby narzędzie było skuteczne wymaga ono dużej staranności podczas projektowania oraz tworzenia. Szlify na zero są dość wymagające dla producentów jak i zarówno użytkowników. Aby funkcjonowały one prawidłowo niezbędna jest wiedza w kwestii doboru odpowiednich materiałów oraz dobrania geometrii ostrza takiej aby uzyskać przyzwoite parametry. Od użytkownika wymagana jest znajomość do czego służą noże z szlifem scandi oraz jak prawidłowo je ostrzyć. 

W pierwszej kolejności chcę wprowadzić mały podział na rodzaje ostrzy. Podział ten jest moim schematem, który według mnie ma wyraźne różnice w ostatecznych parametrach. Tyczy się on noży terenowych. 

1. Pierwsza grupa-  szlify płaskie, niepełne płaskie, wklęsłe itd. Najczęściej spotykane typy ostrzy. Posiadają one szlif zakończony krawędzią tnącą wyprowadzoną pod większym kątem. 

2. Druga grupa- szlif skandynawski oraz convex. Są to szlify wyprowadzone na zero. Bez dodatkowej zmiany kąta na krawędzi tnącej.

Różnica w pracy nożami z poszczególnych grup jest wyraźna. Jednak dla obu grup podstawowym parametrem decydującym o skuteczności cięcia jest to jakie opory powoduje krawędź tnąca podczas pracy. W nożu nie tnie szlif, geometria głowni tylko krawędź tnąca. Im niższy bardziej agresywny kąt ostrzenia tym skuteczniej nóż radzi sobie z cięciem. Szlif natomiast wspomaga pracę noża dla poszczególnych materiałów. Dla przykładu szlif pełny płaski dzięki smukłej budowie świetnie radzi sobie z materiałami sztywnymi oraz kruchymi ( np. karton czy marchewka). Ale tylko wspomaga pracę, to jak płynnie zatopi się w materiale zależy od kątów ostrzenia krawędzi tnącej. W scandi cięcie kruchych materiałów wymaga użycia odpowiednich technik, jednak odwdzięcza się podczas pracy w materiałach takich jak drewno lub mięso. Szybko grubiejący szlif podważa cięty materiał i ułatwia agresywnej krawędzi tnącej zatapiać się coraz głębiej. Zatem ma swój potencjał w cięciu niektórych materiałów, na dodatek takich które są najczęściej spotykane dla noży bushcraftowych. Drugą stroną medalu dla scandi jest wytrzymała budowa korpusu noża. Można mieć nóż lekki, niewielki a mimo to bardzo mocny. Uważam to za bardzo udany zbieg okoliczności, ponieważ szlify na zero są bezkonkurencyjne do cięcia drewna oraz charakteryzują się pancerną budową. Można więc używać je do precyzyjnych rzeźbień jak i do rąbania lub łupania drewna. 

 Cechy jakie powinna posiadać moim zdaniem dobrze zrobiona głownia z tym szlifem to:

- Przede wszystkim stal. Ze względu na wykańczanie krawędzi tnącej pod niskim kątem musi wykazywać się ona dużą sprężystością oraz gdy obciążenie przekroczy jej barierę ma się odkształcać, nie wykruszać. Szczerba wymaga poważniejszych napraw niż w przypadku odkształcenia się krawędzi. Stal musi się również łatwo ostrzyć ponieważ ostrzenie wymaga szlifowania dużej powierzchni. Mając te wartości na uwadze dobrze jest też osiągnąć jak najwyższą twardość aby poprawić trzymanie ostrości.

O tym jak prawidłowo ostrzyć nóż z szlifem skandynawskim wyjaśniłem na tym filmie:

 https://youtu.be/nOTK98VfUPc?feature=shared

Zapraszam do obejrzenia. Wyjaśniłem na nim również jak wykończyć krawędź tnącą pod konkretne zastosowania.

-Grubość, blacha nie może być za gruba. Noże z takim szlifem mają pancerny kręgosłup co sprzyja wykorzystaniu stali o mniejszych grubościach. Na nóż terenowy z tym szlifem optymalnie jest jeśli grubość mieści się w przedziale 3-3,5mm. Otrzymamy wtedy dobry kompromis miedzy wytrzymałością a przyzwoitymi parametrami cięcia. Grubsza blacha zakłóci ten kompromis na korzyść na przykład rozłupywania drewna. Natomiast zbyt cienka ograniczy nóż tylko do lżejszych prac. Grubsze noże zachowując dedykowany kąt szlifu będą również posiadały wyższy szlif co wydłuży ostrzenie. Natomiast cienkie będą miały niższy szlif, który może utrudniać przez swoją małą powierzchnię utrzymanie prawidłowego kąta podczas ostrzenia.

W dobrze grubości blachy wszystko skłania się ku temu aby stal była w okolicach 3mm grubości. Otrzymamy w połączeniu z szlifem scandi nóż wytrzymały, dobrze tnący oraz łatwo się ostrzący. 

 

- O właściwościach tnących scandi decyduje szlif. Tworzy on sobą całą krawędź tnącą. Bardzo ważne jest zatem czy jest on symetryczny, równy oraz to jaki ma kąt. Symetria ułatwi ostrzenie oraz sprawi że nóż będzie estetyczny. Równy szlif również ułatwi ostrzenie, ale co najważniejsze pozostawi takie same parametry tnące na całej długości ostrza. Zdawało by się że to rzecz oczywista jednak piszę o tym ponieważ zdecydowana większość noży z szlifem scandi ma zmieniający się kąt. Problem jest gdy kąt zwiększa się przy czubku. Szlif robi się niższy i bardziej toporny. Czy to nie czubek noża jest wykorzystywany do tych najbardziej precyzyjnych prac? Dlatego uważam że jest to mocny minus. Tłumaczenie tego tym że ma to poprawiać wytrzymałość sztychu ma sens w przypadku wysokich szlifów płaskich, dla szlifu skandynawskiego to zmarnowanie kawałka noża który ma duży potencjał dla precyzyjnych prac.  

Kąt ostrzenia to bardzo ważny co do jednego stopnia parametr. Za ideał do lasu przyjmuje się kąt między 13-13,5 stopnia na stronę. Zapewnia on w połączeniu z wytrzymałą stalą wystarczającą do terenowych prac stabilność krawędzi tnącej. Przy takiej geometrii nie jest szkodliwe minimalne wzmocnienie krawędzi pod nieco większym kątem. Nie zmieni to wyczuwalnie właściwości tnących, natomiast wzmocni ostrze na kontakt z piaskiem i tym podobne.

Gdyby zastosować kąt 14 stopni na stronę, szlif aby dobrze ciął musiałby być pozostawiony na skrajne zero. Stosując natomiast kąt na przykład 12,5 stopnia na stronę krawędź tnąca będzie się szybko wywijać na sękach lub innych twardszych materiałach.

 

 

Na rysunku przedstawiony jest przekrój poprzeczny szlifu na zero. Wartości a,b i c to wysokość szlifu oraz grubość noża. Wierzchołek to krawędź tnąca o kącie 13,2 stopnia na stronę. Warto zwrócić uwagę na to jak smukły i delikatny jest ten wierzchołek. Jest to główny powód dla którego tego typu noże wymagają wytrzymałych stali. Jednak mimo użycia nawet najwytrzymalszych gatunków tego typu ostrze ma jedną wadę. Taka geometria jest podatna na szybko powstające, drobne uszkodzenia krawędzi tnącej podczas kontaktu z materiałami twardymi (kamienie, metale) lub stracenie małego fragmentu czubka ostrza jeśli trafi na twardy materiał lub będzie zbyt mocno obciążony (małego, ponieważ sam wierzchołek szlifu jest delikatny czyli około 1mm)  Na szczęście uszkodzenia te będą płytkie i łatwe do naprawy, jednak warto mieć to na uwadze. Jest to pancerny nóż naostrzony pod bardzo niskim kątem (fabrycznie). Jednak dzięki temu posiadając odpowiednią wiedzę oraz umiejętności, można wykorzystać go do bardzo ciężkich oraz precyzyjnych prac. Na samą krawędź tnącą, zwyczajnie trzeba uważać a podczas intensywnych prac czubkiem zalecam wbijać go nieco głębiej aby obciążenie przejmowały płazy noża. 

 

Sytuacja ulega gwałtownie zmianie jeśli naostrzymy taki normalny szlif scandi pod kątem np 20/25 stopni na stronę. Czyli kąty powszechnie wykorzystywane dla noży terenowych z  szlifem płaskim czy niepełnym płaskim. Po takiej zmianie przestaniemy mieć nóż z szlifem na zero, tylko zrobimy z niego bardzo niski szlif płaski. Pożegnać można się również z jego atrakcyjnym cięciem w drewnie. Ostrzenie scandi w ten sposób jest błędem. Jednak w awaryjnej sytuacji można tym prostym sposobem zamienić taki nóż w przecinak który poradzi sobie z każdym materiałem który jest mniejszej twardości niż stal z jakiej jest zrobiony. Biorąc pod uwagę noże scandi z mojej oferty, wykonane z stali nc4/52100, podane hartowaniu na bainit, gdzie mamy do czynienia z niezwykle wytrzymałą stalą, po odpowiedniej korekcie krawędzi tnącej i samozaparciu bez problemu przekujemy się przez murowaną ścianę czy przetniemy metalową siatkę. Po wszystkim nóż można ponownie naostrzyć na zero i stosować do dedykowanych celów. Oczywiście nie zalecam tego robić, są do tego inne narzędzia, jednak chcę przedstawić również tą awaryjną zaletę szlifu scandi. 

 

Na koniec w skrócie podsumuję jakie moim zdaniem są kluczowe zalety oraz wady noży z szlifem scandi. Zacznę od wad:

- najważniejsza to, potrzeba stosowania niskich kątów ostrzenia przez co krawędź tnąca nie lubi kontaktu z twardymi materiałami

- drugą wadą może być utrudnienie w krojeniu kruchych oraz sztywnych materiałów. Jeśli blacha noża nie jest zbyt gruba problem jest naprawdę niewielki. 

- sposób ostrzenia tego typu szlifu na osełkach, może stwarzać niektórym problemy. 

- do takich noży najbardziej pasują stale węglowe. Spełniają wszelkie kryteria aby nóż przyjemnie pracował. Stąd też potrzeba dbania o narzędzie oraz zabezpieczania go przed korozją. Używając stale nierdzewne problem znika, ale wraz z nim znikają też pewne zalety które posiadają stale węglowe, na przykład łatwość ostrzenia lub duża sprężystość krawędzi tnącej. 

 Zaletami są natomiast:

+ Mocny czubek który przy prawidłowym szlifie również precyzyjnie pracuje. 

+ Duża wytrzymałość konstrukcji nawet przy cienkich blachach. 

+ Bardzo korzystny stosunek: niska waga - wytrzymałość

+ Bez konkurencyjne właściwości tnące w drewnie 

+ Łatwo rozłupuje drewno

+ Duża agresja cięcia, wywołana niskim kątem ostrzenia

+ Duża odporność na poważne uszkodzenia

+ Możliwość bardzo długiej eksploatacji bez zmian w geometrii szlifu

+ Szlif ten łatwo regeneruje się na skórzanym stropie, dzięki czemu mamy możliwość bardzo długiego podtrzymywania ostrości w prosty sposób. Ostrzenie za pomocą osełek jest wtedy bardzo rzadkie. 

+ Do prawidłowego naostrzenia wymagana jest tylko płaska osełka i umiejętności. 

+ możliwość dostosowania krawędzi tnącej do konkretnych zadań

 

Uważam że ten typ ostrza idealnie nadaję się do leśnych prac oraz survivalu, pod warunkiem jeśli znamy możliwości takiego noża. Nie jest to nóż do wszystkiego jednak wszystko da się nim zrobić. Jest to rodzaj narzędzia z duszą, wymaga głębszego zapoznania się z stalami oraz budową noży. Rozwija umiejętności oraz wybacza błędy. Dla osób początkujących może być trudnym wyzwaniem już na etapie zakupu noża. Łatwo trafić na nie przemyślaną konstrukcję przez którą można szybko się zniechęcić. Jednak jeśli przebrniemy przez ten etap pomyślnie, nauczymy się prawidłowej eksploatacji zwykle ten typ noży przynosi dużo pozytywnych wrażeń oraz chęci używania go. 

 

Pozdrawiam i dziękuje za przeczytanie moich przemyśleń

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl